Czy psychoterapeuta staje się skuteczniejszy z każdym rokiem praktyki?
Jedno z największych badań dotyczących odpowiedzi na to pytanie zostało opublikowane w 2024 roku. Jeremy Coleman wraz ze współpracownikami w „Journal of Counseling Psychology” dokonali analizy 42 690 pacjentów leczonych przez 613 profesjonalnych terapeutów, gdzie zgromadzone dane obejmowały około 12 lat praktyki.
Badacze sprawdzali, jak zmieniały się rezultaty osiągane przez tych samych specjalistów wraz z kolejnymi latami pracy. Pod uwagę brali ogólny dystres psychiczny pacjentów, ich funkcjonowanie w codziennym życiu, poziom lęku oraz problemy związane z alkoholem i narkotykami.
W pierwszych trzech wyżej wymienionych obszarach rezultaty osiągane przez kolejnych pacjentów danego terapeuty z biegiem czasu nieznacznie się pogarszały.
Autorzy zaczęli się zastanawiać, czy taki wynik nie jest związany z innym czynnikiem: doświadczeni terapeuci mogli przyjmować trudniejszych pacjentów. Dane jednak nie potwierdziły tego wyjaśnienia. Co więcej, średnie początkowe nasilenie problemów w ich caseloadach z czasem nawet malało.
Doświadczenie psychoterapeuty a skuteczność terapii. Co pokazują inne badania?
Podobną analizę przeprowadzili Simon Goldberg oraz współautorzy w 2016 roku na danych 6591 pacjentów prowadzonych przez 170 terapeutów. W przypadku poszczególnych specjalistów obejmowały one przeciętnie niemal pięć lat pracy, a najdłuższy okres obserwacji sięgał blisko 18 lat.
Doświadczenie mierzono zarówno czasem pracy, jak i liczbą wcześniej przyjętych pacjentów. Ponownie nie zaobserwowano przeciętnej poprawy wyników wraz ze wzrostem doświadczenia. Wręcz pojawiła się bardzo niewielka tendencja w przeciwnym kierunku.
Co ważne, nie wszyscy terapeuci rozwijali się zawodowo w taki sam sposób. U części wyniki z czasem się poprawiały. Zaobserwowano nawet zależność, że większe doświadczenie wiązało się z mniejszym ryzykiem przedwczesnego zakończenia terapii.
Kilka lat później podobną analizę przeprowadzono w Niemczech. Sylvan Germer i współautorzy wykorzystali dane 3432 pacjentów i 241 terapeutów z uniwersyteckiej poradni psychoterapeutycznej. Sprawdzali zmiany w nasileniu objawów, odpowiedź na leczenie, remisję oraz przedwczesne zakończenie terapii.
Przy większości zastosowanych miar wysoki poziom ekspertyzy ponownie nie gwarantował lepszych rezultatów. Pojawił się natomiast sygnał, że bardziej doświadczeni terapeuci mogą potrzebować mniej sesji, aby osiągnąć podobny efekt. Autorzy zaznaczyli jednak, że ten wynik wymaga potwierdzenia w kolejnych badaniach.
Jak widać, wszystkie trzy badania skupiały się na tym samym pytaniu i w żadnym nie udało się jednoznacznie wykazać tej zależności.
Doświadczenie psychoterapeuty a efekty terapii. Kiedy staż ma większe znaczenie?
Kontekstu dodaje metaanaliza Lucii Walsh Pedersen oraz reszty naukowców. Połączyli oni wyniki 22 badań dostarczających 208 oszacowań efektów terapii problemów internalizacyjnych. Ogólnie większe doświadczenie terapeuty wiązało się z nieco lepszymi wynikami pacjentów, chociaż efekt był niewielki. Hedges’ g, czyli miara wielkości różnicy pomiędzy porównywanymi grupami, wynosił 0,11.
Istotne jest to, że zależność nie wyglądała tak samo w każdej sytuacji. W przypadku pierwotnych zaburzeń lękowych nie stwierdzono związku między doświadczeniem terapeuty a efektem leczenia. Taki związek pojawiał się natomiast w badaniach dotyczących depresji oraz wspomnianych mieszanych problemów internalizacyjnych. Różnica była także wyraźniejsza w terapiach niemanualizowanych, ale już przy ustrukturyzowanych protokołach doświadczenie odgrywało mniejszą rolę.
Mocne strony terapeuty. Czy można lepiej dopasować pacjenta do specjalisty?
Dwóch terapeutów z identycznym stażem może mieć zupełnie inne doświadczenie kliniczne. Jeden przez lata pracował głównie z zaburzeniami lękowymi, drugi prowadził bardzo zróżnicowane przypadki. Jeden wielokrotnie spotykał pacjentów z podobnym układem trudności, dla drugiego dany problem pozostaje rzadkością.
Badania nad tzw. mocnymi i słabymi stronami terapeutów próbują podejść do tego inaczej. Zamiast pytać, jak długo terapeuta pracuje, sprawdzają, z jakimi problemami jego wcześniejsi pacjenci osiągali najlepsze rezultaty.
Michael Constantino wraz z zespołem przetestował ten model w praktyce, przeprowadzając eksperyment w sześciu placówkach zdrowia psychicznego. Do badania zaproszono 288 pacjentów, a ostateczna analiza objęła 218 osób leczonych przez 48 terapeutów.
Na podstawie rezultatów wcześniejszych pacjentów określono mocne i słabsze strony każdego specjalisty w 12 obszarach problemowych. Następnie część nowych pacjentów przydzielano standardowo, a część kierowano do terapeuty, który wcześniej osiągał dobre wyniki właśnie w obszarze odpowiadającym ich głównym trudnościom.
Po 16 tygodniach osoby dopasowane w ten sposób wykazywały większą poprawę pod względem ogólnego nasilenia objawów i trudności w funkcjonowaniu, dystresu psychicznego oraz problemu, który na początku terapii był u nich najbardziej nasilony.
W tym badaniu „mocne strony” terapeuty nie wynikały z deklarowanej specjalizacji. Określano je na podstawie wcześniejszych wyników jego pacjentów w konkretnych obszarach problemowych.
Podobne myślenie o dopasowaniu pacjenta do konkretnego terapeuty pojawia się także na polskim rynku. W ZnanyTerapeuta przed wyborem specjalisty użytkownik przechodzi rozmowę z Koordynatorem Terapii AI, który bierze pod uwagę m.in. zgłaszany problem, oczekiwania, wartości oraz osobowość pacjenta, a następnie zestawia te informacje z danymi o terapeutach. Platforma obecnie poszukuje psychoterapeutów do współpracy.
Deliberate practice w psychoterapii. Jak terapeuta może rozwijać skuteczność?
Jedną z odpowiedzi daje koncepcja deliberate practice, czyli celowego rozwijania konkretnych umiejętności. Nie chodzi tu o samo gromadzenie kolejnych godzin praktyki. Terapeuta wybiera konkretny obszar, nad którym chce pracować, ćwiczy go, korzysta z informacji zwrotnej i na tej podstawie koryguje dalszą pracę.
Koncepcja zyskała popularność m.in. dzięki badaniu Daryla Chowa i współautorów. Pełna próba obejmowała 69 terapeutów i 4580 pacjentów, a autorzy analizowali różnice w rezultatach osiąganych przez poszczególnych specjalistów.
Szczegółową analizę praktyk zawodowych przeprowadzono ostatecznie na mniejszej podgrupie 17 terapeutów pracujących z 1632 pacjentami. To właśnie w tej części badania więcej czasu przeznaczanego na działania odpowiadające celowemu rozwijaniu umiejętności wiązało się z lepszymi wynikami pacjentów.
W 2025 roku pojawił się przegląd systematyczny, w którym zespół Gideona Diamonda pod lupę wziął 20 badań dotyczących celowej praktyki w psychoterapii. Tylko trzy z nich spełniały współczesną, rygorystyczną definicję deliberate practice. Autorzy zwrócili uwagę na duże różnice metodologiczne pomiędzy publikacjami. Aktualnie nie da się jeszcze jednoznacznie stwierdzić, że deliberate practice poprawia wyniki pacjentów.
Superwizja psychoterapeuty a skuteczność terapii. Co pokazują badania?
Superwizja pełni wiele funkcji: pomaga analizować proces terapeutyczny, rozwijać warsztat, zauważać własne ograniczenia i dbać o standardy pracy. Trudniej natomiast odpowiedzieć na pytanie, czy przekłada się ona bezpośrednio na mierzalne wyniki u pacjentów.
W 2025 roku opublikowano metaanalizę obejmującą 32 badania nad efektami superwizji. Jej autorami byli Bianca Schreyer i współpracownicy, a 13 z uwzględnionych badań wykorzystano w analizach dotyczących kompetencji terapeuty, przymierza terapeutycznego oraz objawów pacjentów.
W głównej analizie wpływ superwizji na objawy pacjentów był niewielki i nie osiągnął istotności statystycznej. Wyniki dotyczące kompetencji oraz przymierza również nie pozwoliły na wysnucie prostego wniosku, choć część analiz porównujących superwizję z biernymi grupami kontrolnymi była dosyć obiecująca.
Autorzy ocenili pewność dostępnych dowodów jako bardzo niską. Wynik nie rozstrzyga więc, czy superwizja wpływa na rezultaty pacjentów. Sama analiza dotyczyła zresztą tylko mierzalnych efektów terapii, a nie wszystkich funkcji superwizji w rozwoju zawodowym terapeuty.
Skoro ani sam staż, ani superwizja nie dają jednoznacznej odpowiedzi, można spojrzeć na ten problem z innej strony:
Co wpływa na skuteczność psychoterapeuty? Badania nad efektem terapeuty
Niedawno, bo w czerwcu 2026 roku ukazało się prerejestrowane badanie zespołu Simona Goldberga obejmujące 97 terapeutów i 6152 pacjentów. Naukowcy sprawdzili 38 różnych cech specjalistów i zestawili je z wynikami terapii.
Większość analizowanych cech nie była wyraźnie związana z rezultatami pacjentów. Najbardziej wyraźna zależność dotyczyła niektórych zdolności interpersonalnych terapeutów ocenianych w zadaniu wykonaniowym. To właśnie one wiązały się z większym prawdopodobieństwem, że pacjent pojawi się na więcej niż jednej sesji.
Szerszego kontekstu dostarcza przegląd 29 wcześniejszych przeglądów systematycznych i metaanaliz opublikowany w 2026 roku przez Svena Alfonssona oraz współautorów. Badacze potwierdzili istnienie tzw. therapist effect, czyli różnic w wynikach związanych z tym, który konkretnie terapeuta prowadzi leczenie. Najczęściej odpowiada on za około 5–8 proc. zmienności wyników psychoterapii.
Jest to statystyczna miara tego, jaka część zróżnicowania rezultatów wiąże się z różnicami pomiędzy poszczególnymi terapeutami. Znacznie trudniej powiedzieć, co właściwie odróżnia tych, którzy osiągają lepsze wyniki. W badaniach powtarzają się niektóre cechy i umiejętności interpersonalne, ale dostępne dane nadal nie pozwalają wskazać jednego zestawu właściwości charakterystycznych dla skuteczniejszych terapeutów.
Routine outcome monitoring w psychoterapii. Czy mierzenie postępów poprawia skuteczność terapii?
Routine outcome monitoring polega na regularnym monitorowaniu przebiegu terapii za pomocą standaryzowanych narzędzi i wykorzystywaniu uzyskanych wyników w dalszej pracy. Nie zastępuje oceny klinicznej, ale może pokazać moment, w którym poprawa się zatrzymała albo pacjent zaczyna odbiegać od spodziewanej trajektorii zmiany.
Michael Barkham, Kim de Jong, Jaime Delgadillo oraz Wolfgang Lutz przeanalizowali w 2023 roku 11 wcześniejszych metaanaliz dotyczących takiego monitorowania i feedbacku. Przeciętny efekt był niewielki i wynosił około g = 0,15 (Hedges’ g, miara wielkości efektu). Większe różnice pojawiały się dopiero u pacjentów, którzy według pomiarów nie zmierzali w stronę oczekiwanej poprawy, szczególnie gdy terapeuta oprócz samej informacji o problemie otrzymywał także narzędzia wspierające dalsze decyzje kliniczne.
Jeszcze inne pytanie postawili Jaime Delgadillo i współautorzy. Przeanalizowali dane 4549 pacjentów i 131 terapeutów z sześciu badań klinicznych, aby sprawdzić, czy regularny feedback może zmniejszać różnice pomiędzy bardziej i mniej skutecznymi specjalistami.
Wykorzystanie informacji zwrotnej wiązało się z lepszymi wynikami terapii. Co ciekawe, różnice w rezultatach osiąganych przez poszczególnych terapeutów zmniejszyły się przy tym o około 18 proc.
Można zaobserwować, że regularny feedback wiąże się z nieco lepszymi wynikami terapii, ale nie wiadomo jeszcze, na ile sam feedback odpowiada za tę różnicę. Daje on jednak terapeucie konkretną informację o tym, czy kolejni pacjenci rzeczywiście odnoszą korzyść z leczenia. To może być szczególnie wartościowe tam, gdzie sam staż niewiele mówi o realnej skuteczności pracy.
Ile lat doświadczenia powinien mieć psychoterapeuta? Co mówią badania?
Nie istnieje liczba lat ani liczba przeprowadzonych terapii, po której można uznać, że specjalista osiągnął poziom, za którym idą lepsze rezultaty. Bardziej można podejść do tego w ten sposób: doświadczenie może pomagać w konkretnych sytuacjach, wpływać na sposób prowadzenia terapii albo zmniejszać ryzyko przedwczesnego jej zakończenia. Może też mieć większe znaczenie przy poszczególnych problemach pacjentów niż przy innych. Duże badania pokazują jednak, że sama liczba przeprowadzonych terapii nie musi przekładać się na rzeczywisty rozwój terapeuty.
Po kilku czy kilkunastu latach praktyki bardziej użyteczne od pytania „ile terapii już przeprowadziłem?” mogą być inne: z jakimi problemami moi pacjenci osiągają najlepsze wyniki? W których procesach poprawa najczęściej się zatrzymuje? Czy potrafię zauważyć to odpowiednio wcześnie? I skąd właściwie wiem, że dziś pracuję skuteczniej niż pięć lat temu?