Badania pokazują, że konflikty w środowisku szkolnym, w którym jak w soczewce odbija się obraz problemów całego społeczeństwa, są zjawiskiem nieuniknionym i powszechnym. Umiejętność konstruktywnego ich rozwiązywania znajduje się często na przeciwległym biegunie − nie jest odpowiednio kształtowana, wspierana, wykorzystywana (Ostrowska, 2007). Dotyczy to szczególnie relacji hierarchicznych, z jakimi mamy do czynienia w szkole – gdzie wciąż pokutuje paternalistyczne podejście do ucznia, przekonanie o jego niskich kompetencjach psychospołecznych – w której dominuje obawa przed konfliktami, a z drugiej strony skrajnie niskie zaufanie uczniów do dorosłych (szczególnie nauczycieli) jako osób, które mogą dawać w sytuacji konfliktu wsparcie (Dębski, Flis, 2023).
Autor: Ewelina Flatow-Kaleta
Dzieci, w konflikcie między rodzicami, mimo że dotyka on ich bezpośrednio, pozostają nierzadko bez możliwości wpływu na podejmowane decyzje, bez szansy na wyartykułowanie swoich potrzeb, na zrozumienie całej sytuacji i przygotowanie się do nadchodzących zmian (Wallerstein używa w tym kontekście pojęcia „ukrytych klientów” mediacji). W obliczu wzrastającej liczby rozwodów i mediacji rozwodowych, jak również w odniesieniu do konfliktów innego typu podejmowanych na gruncie mediacji rodzinnej, zasadne wydaje się pytanie o możliwości włączenia dziecka (perspektywy dziecka) w proces mediacyjny, a tym samym upodmiotowienie go.