Jaki odcień bronzera pasuje do Twojej karnacji?
Podstawowa zasada jest taka, że bronzer powinien być ciemniejszy od skóry o jeden, maksymalnie dwa tony. Większa różnica sprawia, że produkt odcina się od cery i zamiast cienia tworzy wyraźną plamę. Przy jasnej karnacji wybieraj chłodne, lekko szarawe brązy, które przypominają naturalny cień, a nie pomarańczową opaleniznę. Cera średnia doceni cieplejsze, złociste brązy, a ciemna – głębokie, nasycone odcienie z czerwonym lub karmelowym podtonem.
Równie ważny jest podton bronzera, bo to on najczęściej decyduje o sztucznym wyglądzie. Pomarańczowe odcienie wyglądają nienaturalnie niemal na każdej cerze i to przez nie bronzer najłatwiej przeszarżować. Bezpieczniej trzymać się brązów z chłodniejszym, neutralnym tonem, które imitują cień padający na twarz. Niejeden bronzer znajdziesz w sklepie z kosmetykami STARS.
Bronzer matowy czy z połyskiem – co wybrać?
Do naturalnego efektu opalenizny lepiej sprawdza się bronzer matowy, bo naśladuje cień i nie zwraca na siebie uwagi drobinkami. Nakłada się go tam, gdzie chcesz dodać twarzy głębi, i nie podkreśla przy tym porów ani nierówności. Wersje satynowe i z delikatnym połyskiem lepiej zostawić do rozświetlania wybranych punktów, a nie do konturowania całej twarzy. Przy cerze tłustej i dojrzałej ostrożnie podchodź do drobinek, bo na błyszczącej lub pomarszczonej skórze podkreślą to, co miały ukryć.
Gdzie nakładać bronzer, żeby wyglądał naturalnie?
Bronzer nakłada się tam, gdzie światło słoneczne naturalnie pada na twarz, czyli na najwyższe partie i obrzeża. Dzięki temu dodajesz skórze ciepła w miejscach, w których sama by się opaliła, zamiast rysować sztuczne linie. Trzymanie się tych stref to najprostszy sposób, żeby efekt wyglądał wiarygodnie.
- Linia włosów na czole – przeciągnij bronzer tuż przy nasadzie włosów, bo to tam słońce najmocniej dosięga twarzy.
- Kości policzkowe – nałóż produkt w zagłębieniu pod kością, co dodaje twarzy głębi i lekko ją wyszczupla.
- Boki nosa – delikatnie muśnij skrzydełka i grzbiet nosa, żeby zachować spójność z resztą twarzy.
- Linia żuchwy – przejedź bronzerem wzdłuż żuchwy, co domyka całość i łączy twarz z szyją.
- Szyja – rozprowadź resztkę produktu na szyi, żeby nie odcinała się jaśniejszym tonem od twarzy.
Po nałożeniu dokładnie rozetrzyj każdą strefę, bo to rozmycie decyduje o naturalnym wyglądzie. Nabieraj niewielką ilość produktu i buduj kolor warstwami, zamiast nakładać wszystko naraz, bo nadmiar trudno później zebrać. Pracuj puszystym pędzlem o ściętym kształcie, który rozprowadza bronzer miękko i nie zostawia ostrych krawędzi.
Jakich błędów unikać przy nakładaniu bronzera?
Najczęstszy błąd to nałożenie zbyt dużej ilości produktu od razu, bo wtedy twarz wygląda na ubrudzoną, a nie opaloną. Drugim jest zostawianie ostrych, nierozmytych krawędzi, które zdradzają, że opalenizna pochodzi z kosmetyku. Zły dobór narzędzia też robi różnicę, bo zbyt mały lub zbyt gęsty pędzel odkłada za dużo koloru w jednym miejscu.
Kolejnym błędem jest pomijanie szyi, przez co twarz zostaje ciemniejsza i wyraźnie odcina się od reszty. Nie zastępuj też bronzerem różu. Daje on cień, a nie świeży rumieniec, i sama opalenizna bez koloru na policzkach wygląda płasko.
Artykuł sponsorowany