W ostatnich latach obserwujemy wyraźny wzrost zainteresowania pacjentów Terapią Schematów. Może to wynikać z wielu powodów. Jednym z najważniejszych jest sposób, w jaki współczesne media zmieniły dostęp do wiedzy psychologicznej. Propagowanie różnych nurtów psychoterapeutycznych w mediach społecznościowych, rosnąca liczba webinarów, podcastów i szkoleń online – często tworzonych przez doświadczonych terapeutów – sprawiły, że pacjenci mają dużo większą świadomość metod stosowanych w psychoterapii. Coraz częściej wiedzą, jakiego rodzaju pracy oczekują od terapeuty. Sam często słyszę na pierwszych sesjach zdania: „Chciałabym/chciałbym przyjrzeć się swoim schematom”, „Słuchałem/słuchałam podcastu o Terapii Schematów i chcę zadbać o swoje wewnętrzne dziecko”, „Często oglądam rolki o schematach i myślę, że one bardzo mnie opisują”. Takie sformułowania są dowodem na wzrost „popularności” Terapii Schematów, ponieważ jej język i założenia wydają się bardziej przystępne. Oznacza to, że korzystamy z takich metod terapeutycznych, jak: praca z myślami, modyfikacja przekonań, analiza zachowań czy eksperymenty behawioralne, jednocześnie zwracamy uwagę na pracę emocjonalną, relacyjną, doświadczeniową czy pracę z ciałem.